Moja brodawka osiągnęła wielkość połowy piersi dawniejszego rozmiaru! Nie wiem jak dziecko pakuje intuicyjnie całość do pyszczka, może posiada nadzwyczajne zdolności? Przeglądam się w lustrze z zaciekawieniem jak zmienia się moje ciało i przystosowuje do już niedalekiej roli dojarki:)

Dlatego już dzisiaj mówię że wytrwam w tym uświęconym czasie do sylwestra. Chcę karmić piersią bo dziecko nabywa odporności i tworzy się niesamowitą więź z maleństwem. Ale fajnie by było go od siebie nie uzależniać, także wraz z wprowadzeniem innych papkopokarmów idzie na odwyk z butelką. Pewnie każdy AA-owiec by tak chciał, idziesz na odwyk tylko zabierz trochę spirytu w manierce, bo nie można tak drastycznie odstawiać…
Z poradnika dobrej ciężarówki wskazówka dla innych przyszłych mam: Nie oglądajcie filmików o karmieniu piersią z cyklu Programu Edukacji Poporodowej (tworzone ok 15 lat temu)chyba że chcecie się obrzydzić samym wyglądem sięgających do pasa kobiecych wymion. Ja po obejrzeniu tego fenomenalnego półtora godzinnego show byłam hmm.. delikatnie mówiąc zniesmaczona.
A więc kończąc moją odę do pięknej nabrzmiałej piersi która niedługo stanie się w pełni użyteczna, dziękuję przyszłemu tacie za zgłoszenie się na ochotnika jako odciągacz nadmiaru mleka i zapraszam na kawkę:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz